27 marca 2023
Wiosna, ach to ty!
18 marca 2023
Michelle Gurevich
I zapamiętam ten koncert nie tylko z powodów muzycznych.
Miałam miejsce siedzące, mimo że w drugim rzędzie, to oddalone od sceny w sposób, jak widać na części zdjęć. Bardzo chciałam zrobić kilka koncertowych ujęć z bliska, więc na pierwsze trzy piosenki Michelle zeszłam pod scenę i dotarłam do samej estrady, grzecznie szeptem dziękując fanom Michelle, zgromadzonym pod sceną, którzy bez najmniejszego śladu zniecierpliwienia ustępowali mi miejsca, umożliwiając dotarcie do samego serca koncertu. Po tych trzy piosenkach uczciwie wycofałam się spod sceny, co ponownie spotkało się z ich sympatyczną i miłą reakcją.
Kultura. Takich słuchaczy ma Michelle. Uśmiecham się na to wspomnienie.
14 marca 2023
Tewje Mleczarz
11 marca 2023 roku zmarł Chaim Topol.
Wspomnienia wracają. W głowie pojawiają się obrazy i dźwięki. Nie tylko tej najpopularniejszej piosenki o ubogim mleczarzu, ale i inne. Cała ścieżka dźwiękowa "Skrzypka..." przez wiele dni nie opuszczała kieszeni mojego kasetowca. I wróci dzisiaj wieczorem, po 18.00 - najpierw jako film (na szczęście zachowałam DVD), a potem jako muzyka z niego...
.
Sunrise, sunset
Sunrise, sunset
Swiftly fly the years,
One season following another,
Laiden with happiness,
And tears
.
[*]
11 marca 2023
"...cała redakcja jest w Fadiman zakochana."
Obecny przyremontowy stan mieszkania nie pozwala mi rozsiąść się wygodnie z książką, więc przy pomocy krótkich form kradnę chwile na odsunięcie od siebie najbliższego otoczenia.
Jak wspaniale poradziła sobie z moimi potrzebami Anne Fadiman swoim zbiorkiem esejów "W ogóle i w szczególe"!
Wciąż dobrze pamiętam, gdy czytałam je pierwszy raz, sprawdziłam - 9 (!) lat temu.
Początkowo zamierzałam zamieścić fragment eseju... Który wybrać? To trudne. Ten cytat z "Podziękowań tłumaczki" (jakże rzadko zdarza się czytać podobną wypowiedź tłumacza!) rozprawił się z moim dylematem i doskonale wpisuje się w to, co sama myślę o autorce zbioru.
"Kiedy w 2004 roku kupiłam i jednym tchem przeczytałam zbiór esejów Anne Fadiman pod tytułem "Ex libris", poczułam jednocześnie zachwyt i zazdrość. Zachwyt - oczywiście - nad autorką: co za polot, erudycja, inteligencja, co za dowcip! Tak pisać, mój Boże, to absolutnie nieosiągalne. Dlatego też zazdrość skierowałam rozsądnie pod inny adres, a wyrażała się ona w bezsilnym pytaniu: dlaczego nie ja to tłumaczyłam?! Wprawdzie istniał cały szereg absolutnie racjonalnych i całkowicie dla mnie zrozumiałych odpowiedzi na to pytanie, jednak uczucia pozostawały nieutulone, toteż kiedy na początku roku 2008 otrzymałam e-mail z wydawnictwa Znak, wydawało mi się, że śnię:
"Szanowna Pani - przeczytałam - otóż Znak nabył ostatnio prawa do książki Anne Fadiman "At Large and At Small" i szukamy osoby, która podjęłaby się trudu - ale i przyjemności - przełożenia jej na polski [...] cała redakcja jest w Fadiman zakochana. Nie wiem, czy Pani w ogóle lubi tę autorkę i jej styl ani czy ma Pani czas na tłumaczenie. [...] Jeśli choć trochę Panią zaciekawiłam, bardzo proszę o kontakt."
"Czy Pani w ogóle lubi tę autorkę i jej styl" - co za pytanie: uwielbiam! "Czy ma Pani czas" - co za pytanie: nie mam! Ale z redakcją skontaktowałam się natychmiast i mimo, że w pierwszej chwili sprawa terminu wyglądała niedobrze, to po krótkiej rozmowie okazało się, że marzenia czasem się spełniają."
.
"...cała redakcja jest w Fadiman zakochana".
Ja także.
Wspomniany zbiorek "Ex libris" to jedna z najbardziej moich książek, jakie kiedykolwiek czytałam.
Anne Fadiman: "Ex libris. Wyznania czytelnika", Świat Literacki, Izabelin 2004
Fragment: Anne Fadiman: "W ogóle i w szczególe. Eseje poufałe", "Podziękowania tłumaczki". Wydawnictwo Znak, Kraków 2010, s. 235-236. Tłumaczenie: Magda Heydel
03 marca 2023
Przyszadziło
...chociaż przyznaję, bardzo lokalnie. Gdy zobaczyłam szadź na drzewach, skróciłam swoje poranne zajęcia, żeby podjechać na Morasko, licząc na ładne ujęcia. A tam - kilka krzewów delikatnie oszronionych od zawietrznej i tyle. Te nieliczne ujęcia pochodzą z najbliższej okolicy domu.














