Książki to nieodłączny i bardzo ważny element całego mojego życia. Pamiętam, że jako dziecko planowałam nawet zostać korektorką, żeby "sobie czytać i żeby mi jeszcze za to płacili". Na szczęście wyrosłam z tej uproszczonej wizji dorosłego życia wśród książek.
Wprawdzie rzeczywiście przez większość mojego zawodowego życia "płacono mi" za kontakt z książkami, ale była to praca z już wydanymi publikacjami. W tym kontekście uważam się za szczęściarę.
Książki w pracy, książki w domu. I tak jest najlepiej.
Jako zdeklarowana sowa, najczęściej czytam nocą.
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz