W domu po spotkaniu słuchaczy Kingi Krasuskiej w Warszawie, w Centrum Kultury Wilanów.
Emocje przedspotkaniowe z kulminacją w sobotę wciąż we mnie buzują. To był piękny dzień, wieczór, noc... Okazja do bycia razem, rozmowy, posłuchania muzyki. Po roku ponowne spotkanie z Kingą i Kilkorgiem z Was. Po raz pierwszy z Większością.
Bardzo Wam za to spotkanie dziękuję!
Chyba się ze mną zgodzicie, że kontakt bezpośredni, proces przełożenia wizerunku internetowo-facebookowego na portret osobisty jest fascynujący!
Wspomnienia z tej soboty zachowam w sercu.
I już czekam na nasze spotkania wirtualne i realne!
Last but not least...
Olu, jesteś wspaniała! Bardzo, bardzo dziękuję!





















Komentarze
Prześlij komentarz