"Zielono mam w głowie..."

 


To zdjęcie zrobiłam 12 września 2022 w Krakowie i opublikowałam na FB wśród innych krakowskich migawek. Zatytułowałam je "Autoportret".

Dzisiaj, po niemal pół roku, krakowski post został odkryty przez moją miłą Znajomą A. i opatrzony komentarzem wypłynął z zapomnienia.

Stał się przyczynkiem sympatycznej, wesołej rozmowy z innym Znajomym, M.,  któremu przyznałam się, że przez lata uważałam i nadal chciałabym uważać za swoje motto słowa wiersza Kazimierza Wierzyńskiego:

Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną
na klombach mych myśli sadzone za młodu
Pod słońcem co dało mi duszę błękitną
i które mi świeci bez trosk i zachodu.

Rozdaję wokoło mój uśmiech, bukiety
rozdaję wokoło i jestem radosną
wichurą zachwytu i szczęścia poety
co zamiast człowiekiem powinien być wiosną!


Ja wprawdzie wolałabym być jesienią, ale prezentowane w wierszu podejście do życia jest moim niedościgłym wzorem... 

Odpowiedź M. zamieszczę sobie tutaj na pamiątkę, mając nadzieję, że się mój Rozmówca nie obrazi... :)


Właśnie w taki sposób kończy się dzień uśmiechem...

Komentarze