Prywatny festiwal filmowy jednej Gwiazdy

Źródło zdjęcia: Getty Images, fot: 2022 Franco Origlia

 Zawsze ceniłam Cate Blanchett, a od czasu, gdy obejrzałam "Tár", szukam filmów z Jej udziałem i robię sobie taki prywatny festiwal jednej Gwiazdy. 

Różnorodność i bogactwo ról Cate jest imponująca, można oglądać przez wiele tygodni filmy z Jej udziałem i nie tylko nie poczuć znużenia, ale i wciąż na nowo zachwycać się Jej warsztatem, zaangażowaniem w każdą rolę i, po prostu, talentem.

Na dzisiaj zaplanowałam "Babel" - reż. Alejandro González Iñárritu, muz. Gustavo Santaolalla.

Obejrzałam.

Świetny film, gęsty od emocji, a rola Cate, mimo że nieco tylko większa niż "znaczący epizod" (wiem, że to się trochę wyklucza, ale tak to odbieram) jest tu nie do zapomnienia. Broń w rękach dzieci... To nigdy nie może się dobrze skończyć. Muzyka jest śliczna, bogata w niuanse i elementy etniczne, oraz malutkie muzyczne perełki na pojedyncze instrumenty... Zarówno czysto ilustracyjna, jak i ta tworząca element akcji (wesele).

 Świetny film ze świetną muzyką. A jako ilustracja - jedna z takich perełek.

Amelia Desert Morning:


[sporą część tego tekstu napisałam, rozmawiając na FB z Kingą Krasuską]

Zdjęcie Cate pochodzi ze strony Kobieta.wp.pl

Komentarze