Satysfakcja

 Tęsknię za Joanną Chmielewską. I często do niej wracam. Najczęściej do tej wczesnej, której słowne perełki, poczucie humoru i spojrzenie spod przymrużonych powiek na opisywany świat sprawiły, że jej kryminały czyta się z uśmiechem na ustach. I wraca, mimo że się już dobrze wie, kto zabił.

Bo czyż można się nie uśmiechnąć, czytając, na przykład:

"Mam natomiast satysfakcję, która wprawdzie źle o mnie świadczy, ale za to dobrze mi robi..."


Joanna Chmielewska - Całe zdanie nieboszczyka. Wydawnictwo Alfa, Warszawa 1988, s. 391


Komentarze