...fredagsmys
"FREDAGSMYS – odpoczynek z najbliższymi
Połączenie świadomości, że to już piątek wieczór, z zaszyciem się w domowych pieleszach z najbliższymi (mys to po szwedzku „przytulność” – hygge może się schować!)… Fredagsmys to w szwedzkiej kulturze koncepcja tak święta, że na jej cześć powstają piosenki. Nastaw się na wieczór w dresach (mjukisbyxor to dosłownie „miękkie spodnie”) i z miską chrupek. Piątek wieczór to czas na relaks.
Co w tym jest lagom?
Przede wszystkim jadłospis na fredagsmys to przeciwwaga do zasad zdrowego odżywiania i wczesnego chodzenia spać w ciągu tygodnia. W piątek wieczór robi się to, co nam sprawia przyjemność. Fredagsmys to w zasadzie wymówka dla absolutnie wszystkiego, jeżeli tylko nie wymaga to zbytniego wysiłku. Żadne jedzenie nie jest dla fredagsmys zbyt proste czy zbyt kupne, żaden serial nie jest zbyt płytki. Jeżeli jest ci dobrze i niczym się nie przejmujesz, to osiągnąłeś właściwy stan ciała i umysłu.
DOBRA RADA #1
Przede wszystkim nie przesadzaj. Szwedzi – zawsze tak chętni do gotowania – w piątek raczej decydują się na kupne dipy i zestawy przekąsek z gotowymi sosami. Wszystko w imię wygody.
DOBRA RADA #2
Pamiętaj, aby zawsze mieć w domu dużo świec (także podgrzewaczy), ubrać się wygodnie i wprawić w dobry nastrój. Bez tego fredagsmys nie będzie kompletny."
Linnea Dunne – LAGOM. Szwedzka sztuka życia. Burda Publishing Polska, Warszawa 2017, s. 24; tłumaczenie – Anna Trzcińska-Hildebrandt
… … …
Szwedzka sztuka życia, no, tak.
Skandynawia z jej prostotą i minimalistycznym podejściem do życia bardzo mi odpowiada. Fredagsmys to w moim domu od dawna sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
Chociaż przyznaję z chęcią, że życie potrafi pisać swoje scenariusze.
Tym razem namieszało Radio Nowy Świat, przenosząc od września moją ulubioną audycję, „Sejsmograf” Kingi Krasuskiej, właśnie na piątkowy wieczór.
Wszystkie seriale, wszystkie niedoczytane książki idą na bok o 22.00, aż do północy w jedynej najgłówniejszej roli jest Kinga Krasuska i Jej muzyczne wybory.
Czy nadal jest to fredagsmys?
Oczywiście, i to tej najwyższej próby.



Komentarze
Prześlij komentarz