Kiedy doskwiera mi nadmiar zajęć i informacji, jestem zmęczona lub, po prostu, mam ochotę na spokojny wieczór, włączam "84 Charing Cross Road" i przenoszę się do świata Helene Hanff.
Film zachęcił mnie też do lektury, a ponieważ książka Helene Hanff nie została przetłumaczona na język polski, ja muszę się szkolić w angielskim. :)
Lubię łączyć przyjemne z pożytecznym. :)


Komentarze
Prześlij komentarz